Strony

piątek, 14 czerwca 2013

Bvlgari

Ostatnio kupiłem sobie nowy zapach do codziennego używania. Marka Bvlgari nie była mi dobrze znana, więc chciałem spróbować czegoś nowego. Zbliża się lato, a latem, duszące, ciężkie zapachy nie wchodzą w rachubę. Myślę, że udało mi się kupić ten odpowiedni. Bvlgari MAN trafił w moje gusta. Nie jestem jakimś znawcą perfum ale zapach wydaje mi się świeży, delikatny, a przy tym wystarczająco wyczuwalny. Mam go jeszcze za krótko, aby wyrobić sobie o nim jakąś obszerniejszą opinię. Narazie mam ochotę ciągle go wąchać i na pewno nie będzie przeze mnie sporadycznie używany.

wtorek, 11 czerwca 2013

Kino akcji na deszczowy wieczór

Dzisiejszy dzień nie napawa optymizmem. Od rana pada i dzisiaj już chyba nie przestanie. Praktycznie cały dzień spędziłem w domu, przechodząc z kąta w kąt. Pomyślałem, że tak słabo nie może się ten dzień zakończyć! Siostra poszła do kina, tym samym podsuwając mi pomysł na wieczorny seans. Co prawda nie w kinie ale w domowym zaciszu. Wybrałem film akcji, który mam nadzieję, że doda mi trochę energii na tą resztkę dnia. Stawiam na pierwszy lepszy film z tego segmentu i opierając się na komentarzach tych, co już go widzieli, mogę mieć nadzieję, że sie nie zawiodę :)

 
Miłego wieczoru!

niedziela, 9 czerwca 2013

Sunny Sunday!

Oby było już jak najwięcej takich dni, jak dziś! Słoneczko pięknie świeci, temperatura w końcu wskazuje na to, że mamy już czerwiec i nareszcie moje wakacje, zaczynają przypominać wakacje! Sprawdzam teraz co nowego w sieci i lece korzystać z pogody. Późnym popołudniem idę pograć w piłkę ze znajomymi, a do tego czasu hamak będzie moim najlepszym kolegą. W głowie śmiga mi ten sympatyczny bit, który wprowadza mnie za każdym razem w świetny humor :)



wtorek, 4 czerwca 2013

A taste of Italy!

Końcem ubiegłego tygodnia moja siostra wróciła z wakacji we Włoszech. Oprócz pięknych zdjęć i masy opowieści, przywiozła również włoską oliwe z oliwek, oraz parmezan, również stamtąd. Oliwy jeszcze nie użyłem ale ser znalazł już jedno zastosowanie. Dzisiejsze spaghetti smakowało mi jeszcze bardziej niż zwykle. "Wisienką na torcie" była świeża rukola, która prosto z ogródka wylądowała na moim talerzu. Nie byłem nigdy we włoszech ale takie popołudnia, jak dziś pozwalają mi choć trochę poczuć bogactwo smaków, jakie tam panuje! :)

niedziela, 2 czerwca 2013

Essential

Już od dawna widziałem na różnorakich portalach tak zwane "essentiale". Osobiście zdefiniowałbym to, jako dobranie fitu i cyknięciu fotki, w momencie, gdy jest to rozłożone na czynniki, a nie założone na nas. Można w ten sposób dokładniej oddać wszystko to, co zostało przez nas użyte, a co nie zawsze widać na normalnym zdjęciu zestawu. Mogą to być np. użyte przez nas perfumy, portfel, lub pasek, który często jest zakryty przez koszulkę.

Dzisiaj, pod wpływem nudy postanowiłem stworzyć swoją wersję, na dzisiejszy słoneczny dzień i muszę przyznać, że mi się to spodobało. Chyba będziecie mogli częściej zauważać takie fotki na mojej www :)

5 panel: transmission
sunglasses: no name
t-shirt: calvin klein
watch: casio
shorts: savane
shoes: sperry top-sider

sobota, 1 czerwca 2013

Dłuuga sobota

Przede mną bardzo długa sobota! Idę ze znajomą na wesele, które rozpoczyna się mszą w kościele już o 12! Chyba nigdy nie byłem na tak wczesnej uroczystości zaślubin. Jestem ciekaw czy potrwa ono aż do rana, czy ludzie "odpadną" dużo wcześniej.


Nie chciałem być dzisiaj nieprzytomny, więc wczorajszy piątek spędziłem spokojnie. Oczywiście, nie siedziałem w domu, bo słońce, które tak przygrzewało, na to nie pozwalało. W skromnym gronie zrobiliśmy u znajomego grilla. Pograliśmy na chwilę w siatke, zjedliśmy kozackie mięsko i przed 22 byłem już w domu. Są efekty, bo dziś czuję, że zawładnę Śląskim parkietem!

piątek, 31 maja 2013

I`m back!

Witam wszystkich po tej (nie ukrywajmy) długiej przerwie na moim blogu! Nie potrafię odpowiedzieć na pytanie czym była ona spowodowana ale na pewno, egzaminy maturalne się do niej przyczyniły. Przez ostatnie tygodnie przed maturami katowałem swoje szare komórki, aby nadgonić to, czego nie ogarnąłem podczas trzech lat liceum. Mniej więcej tyle kartek potrzebowałem na ćwiczenia przed maturami :


Teraz, kiedy już mam wakacje, mogę poklepać się po ramieniu i powiedzieć sobie, że impossible is nothing!
Pomimo, że nie ma jeszcze wyników, to i tak wiem, że pisemne egzaminy świetnie mi poszły! Na ustnych również zrealizowałem swój plan, więc teraz nie pozostaje mi nic innego, jak tylko cieszyć się najdłuższymi wakacjami w moim życiu!

Przez ostatni miesiąc mojej nie obecności nie wiele się zmieniło. Nie mam zatem o czym się rozpisywać i z mojej strony, gwarantuję tylko, że kolejny wpis, nie pojawi się końcem czerwca!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...